Zachęcona przez Agnieszkę zaczęłam eksperymentować z muffinami. U nas hitem stał się przepis podstawowy wyszperany na forum Galeria potraw - autorstwa Dziuuni. W czasach odległych zapisałam i teraz wykorzystuje ile się da ;-) Oczywiście przepis zmodyfikowałam do naszych potrzeb.
Składniki suche:
2 1/2 szklanki mąki
1/2 do 3/4 szklanki cukru (ilość zależna od dodatków)
szczypta soli
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
ew. 1 łyżeczka cukru waniliowego
Składniki mokre:
100 g masła rozpuszczonego wcześniej lub 1/4 szklanki oleju
1 szklanka mleka (może być ryżowe, sojowe) lub jogurtu lub kefiru lub maślanki
2 jajka kurze lub 8 jajek przepiórczych (albo zamiennik jajek)
Piekarnik nagrzewamy do 210 stopni.
Do miski z suchymi składnikami dodajemy mokre i ew. dodatki, mieszamy wszystko szybko i byle jak, tylko do połączenia się składników. Pieczemy ok.20-25 minut.
Słone tak samo tylko duża szczypta soli i bez cukru oczywiście ale za to można
dodać zioła mniej lub więcej(suszonych mniej, a świeżych więcej) zależnie od
uznania.
Dodatki (te wypróbowane)
mrożone maliny – 1 1/2 szklanki
suszona żurawina – 3/4 szklanki
mus jabłkowy z suszonymi żurawinami - 1 1/2 szklanki
kakao – 3 łyżki
1 smażona cebula z 4 pieczarkami
bekon lub szynka – 150 g w małych kawałkach
Chyba dzieciom zaraz muffiny zrobię... A w tym przepisie to na pewno miało być 5 szklanek mąki?
OdpowiedzUsuńSuper napisane. Musze tu zaglądać częściej.
OdpowiedzUsuń